Szukaj
ESENSJA » Filmy » Publicystyka
Start Magazyn Twórczość Książki Filmy Komiksy Gry Muzyka Varia Redakcja
Filmy
Aktualności
Wieści
Recenzje
Publicystyka
Wywiady
Tetrycy
DVD
Esensjopedia
Konkursy
Magazyn XCIII
Pobierz magazyn
Zobacz też
Wyniki plebiscytu na najlepszy film Romana Polańskiego
„Walc z Baszirem” najlepszym filmem II kwartału w polskich kinach wg Stopklatki i Esensji
Co nam w kinie zagra… w 2009 roku (1)
Do kina marsz: Kwiecień 2009
Światła na scenę: Tam, na piętrze…
East Side Story: Swoi wśród obcych, obcy wśród swoich
Oświadczenie reżysera filmu
Apokalipsa spełniona
Esensja na wakacje: Celuloidowy Berlin
Kosmici jako boscy posłańcy
Senny taniec
Między słowami
Indiana Jones: Portret rodzinny
Najlepsze filmy 2009 roku według dziennikarzy Stopklatki i Esensji
Co nam w kinie gra: Żołnierze, policjanci, rewolucjoniści i neurotycy (03.04.2009)
Halo, chciałbym nawiązać dialog: Hotel Ruanda
Jest dobrze, ale nie bardzo
„Szeregowiec Ryan” najlepszym filmem wojennym wszech czasów według czytelników „Esensji”.
Światła na scenę: Diamentowy pocisk
Życie jak płomyk na wietrze
East Side Story: Gdzie drwa rąbią, tam baba rządzi
Więcej czasu, mniej Apokalipsy
36. Ińskie Lato Filmowe
Steven Spielberg i Will Smith krecą „Oldboya”
Miłość i wojna w radzieckim klasyku
Wyniki plebiscytu Polski Reżyser Wszech Czasów
Psy wojny
Odyseusz Wielkiej Wojny Ojczyźnianej
Przegląd filmów Romana Polańskiego
Wizja Piekła, które ziściło się na Ziemi
Plebiscyt - najlepszy film Romana Polańskiego
Najlepszy reżyser filmowy - wyniki plebiscytu
Szukajcie, a znajdziecie… śmierć!
Miłość w cieniu czerwonej gwiazdy
„Małe dzieci” najlepszym filmem I kwartału 2007 w polskich kinach
Plebiscyt - najlepszy film Stevena Spielberga
Wielka wojna i jej mali bohaterowie
DVD: Pianista
Do kina marsz: Wrzesień 2009
Dywizjon 303 po czesku
Wielki Kanon Kina Grozy – wyniki
Najlepsze filmy wojenne wszech czasów - suplement
100 najlepszych filmów grozy wszech czasów
Camerimage: Dobre sceny w złych filmach
Porażki i sukcesy A.D. 2006
40 najlepszych soundtracków wszech czasów
Porażki i sukcesy A.D. 2005
Kolejny Oscar dla Freemana? Zwiastun „Invictus”
Co nam w kinie gra: Wajda i inni (24.04.2009)
Terribilis est locus iste!
Oscary ‘2004
Chłopiec i jego koń
Indiana Jones: 10 pamiętnych scen
Prosta historia
Indiana Jones: Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o Indym, ale baliście się zapytać
Filmowe podróże na Księżyc
Zgryźliwi prorocy: Edycja 1, grudzień 2005
Bez wahań ciśnienia
Dobry i Niebrzydki: Indiana Jones i Ostatnia Krucjata Bourne’a
Wrażenia po nominacjach
Złoty środek przeciętności
Miecze, sandały i nagie męskie torsy
Iliada ateistyczna i biceps Achillesa
SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (2)
Zgryźliwi prorocy: Edycja 2, styczeń 2006
Dobry i Niebrzydki: Najbardziej wkurzamy się na TVP
Do kina marsz: Luty 2009
Co nam w kinie gra: Kate Winslet nago i z golasem w dłoni (13.03.2009)
Dobry i Niebrzydki: Krwawa makabra jest dobra
Zgryźliwi prorocy: Edycja 6, maj 2006
Podręcznik ilustrowany: Jak Aleksander pokonał Stone’a
Indiana Jones: Sześciu wspaniałych (nie licząc psa), czyli kim był prawdziwy Indiana Jones
Czacha dymi, mózg paruje, czyli bliskie spotkania czwartego stopnia z Indianą Jonesem
10 najciekawszych filmow o kidnaperach
Orient Express: (2) Krew na szkolnym mundurku
Halo, chciałbym nawiązać dialog: I Heart Huckabees
Co nam w kinie gra: Pożegnanie Eastwooda? (27.03.2009)
Szukajcie, a znajdziecie?
Do kina marsz: Luty 2010
Dramat w trzech aktach
Emocjonalny nokaut
Mrzonki samotnika
Urodzeni bohaterowie
„Lśnienie” najlepszym horrorem wszech czasów według czytelników Esensji
Orient Express: (6) Zanim obejrzysz zabójczy film…
Pigułka nasenna
Indiana Jones 5 w przygotowaniu!
Co nam w kinie zagra… w 2009 roku (2)
Co nam w kinie gra: Zwycięzca oscarowy nadchodzi! (27.02.2009)
Konstruktor refleksji
Z notatnika schizofrenika: (2) Gran Torino
Światła na scenę: Graal dla każdego
Jubileusz: Ranking Esensji – najlepsze filmy pięciolecia
10 filmów, które w końcu macie szansę zobaczyć
Indiana Jones i wszystko, co tylko możecie sobie wyobrazić
Rok 2004 w USA (w telegraficznym skrócie)
Dobry i Niebrzydki: Indiana Jones i powrót do starych zabawek
Nie tylko Indy. Złota dziesiątka kina przygodowego
Film umiera?
Indiana Jones: Na tropie archeologa
Retrotetrycy: 2001
East Side Story: Massaraksz! Tako rzecze Kammerer
„W dolinie Elah” najlepszym filmem II kwartału 2008 w polskich kinach według Stopklatki i Esensji
Bogowie, Wam już podziękujemy...
SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (1)
East Side Story: Maksym – kosmiczny Wędrowycz
Ultimatum Bourne’a najlepszym filmem III kwartału 2007 w polskich kinach!
Do kina marsz: Marzec 2009
Popkuriozum – reaktywacja!
Disneyowska inscenizacja dla dzieci
Jest plakat nowego filmu Eastwooda
Aleksander – zdjęcia z filmu
Obcy jest w nas
Jak Kubrick stworzył ekranowy mit
32 FPFF w Gdyni: Relacja druga
Grobowiec z kliszy
Pseudoartysta zaprzyjaźniony z biurokracją
Powrót idioty
„Małe dzieci” najlepszym filmem 2007 roku według Esensji i Stopklatki
100 najlepszych polskich opowiadań fantastycznych
50 płyt na 50-lecie polskiego rocka
50 najbardziej obciachowych momentów polskiego hip-hopu
Polecane serwisy
Wiatr ze Wschodu
Podręcznik
Drogi Potencjalny Autorze!
RSS – kanał informacyjny ogólny [pomoc…]
RSS – kanał informacyjny działu [więcej…]
RSS – kanał informacyjny Zgryźliwych Tetryków
Esensja bloguje
RSS – kanał informacyjny blogu
Forum Esensji
Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie
Czytaj nasze wiadomości w Cafe News
Students.pl
Zgryźliwi tetrycy
Wszystko co kocham – Wojciech Orliński [9]
The Limits of Control – Bartek Fukiet [3]
Księżniczka i żaba – Bartek Fukiet [8]
Oświadczyny po irlandzku – Piotr Pluciński [3]
Lourdes – Piotr Pluciński [10]
[więcej...]
Najbliższe zapowiedzi kinowe
Amelia Earhart – Mira Nair
Kołysanka – Juliusz Machulski
To skomplikowane – Nancy Meyers
Walentynki – Garry Marshall
Wciąż ją kocham – Lasse Hallström
[więcej...]
W kinach
Adam – Max Mayer
Astro Boy – David Bowers
Fish Tank – Andrea Arnold
Oświadczyny po irlandzku – Anand Tucker
Randka w ciemno – Wojciech Wójcik
Tlen – Iwan Wyrypajew
Toy Story – John Lasseter
[więcej...]
Publicystyka
Strona [«][‹] 1 z 5 [›][»]
50 najlepszych filmów wojennych wszech czasów
Z okazji 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej postanowiliśmy Wam zaprezentować ni mniej, ni więcej, tylko przekrojowe spojrzenie na całość kina wojennego. Poznajcie więc ranking 50 najwybitniejszych filmów wszech czasów tego gatunku według redakcji „Esensji”.
rys. M. Fitzner
rys. M. Fitzner
Oddajemy w Wasze ręce przygotowany po długich redakcyjnych debatach ranking 50 najlepszych filmów wojennych wszech czasów. Oczywiście, jak bywa w takich przypadkach, zdajemy sobie sprawę, że nasza lista może budzić kontrowersje. Taki zresztą jest jej cel. Powiedzmy sobie zresztą szczerze – każdy z twórców owego zestawienia ma jego swoją odrębną wizję, niekoniecznie zgodną z przedstawianym przez nas sumarycznym wynikiem. Sądzimy jednak, że dzięki kolektywnej pracy udało się przygotować naprawdę ciekawą listę, rzeczywiście ukazującą złożoność gatunku kina wojennego.
„Film wojenny” to pojęcie szerokie. Na początku więc wypada wyjaśnić, jak dokonaliśmy selekcji gatunkowej. Po pierwsze – zastosowaliśmy kryterium czasowe. Nie bierzemy pod uwagę filmów, których akcja toczy się przed XX stuleciem. Filmy w rodzaju „Aleksandra”, „Królestwa niebieskiego”, „Braveheart” czy „Krzyżaków”, choć niewątpliwie opowiadają dzieje jakiejś wojny, uznajemy za kino historyczne, nie wojenne. Po drugie – akcja filmów z naszej listy musiała toczyć się w trakcie jakiegoś konfliktu wojennego, w obszarze nim objętym. Po trzecie wreszcie – obrazy powinny przedstawiać jakąś formę działań wojennych, czy to militarnych, czy też terroru wobec ludności cywilnej. W ten sposób kanon nie obejmuje np. „Casablanki”, która, choć mająca miejsce podczas wojny, właściwych działań wojennych nie ukazuje. Zdajemy sobie sprawę z tego, że są to reguły, które mogą być różnie interpretowane, więc jako wybór ostateczny uznajemy opinię redakcji, z którą można polemizować. Do czego zachęcamy.
Nasze 50 filmów uszeregowaliśmy w kolejności miejsc, a prezentację zaczynamy od pozycji numer 50 na liście.
Franklin J. Schaffner
‹Patton›
TytułPatton
ReżyseriaFranklin J. Schaffner
ZdjęciaFred J. Koenekamp
ScenariuszFrancis Ford Coppola, Edmund H. North
ObsadaGeorge C. Scott, Karl Malden, Stephen Young, Michael Strong, Morgan Paull, David Bauer
MuzykaJerry Goldsmith
Rok produkcji1970
Kraj produkcjiUSA
Czas projekcji170 min.
Gatunekdramat, wojenny
50. Patton
„Celem prowadzenia wojny nie jest oddawanie życia za swój kraj, ale powodowanie, aby to tamci skurwiele umierali za swój”. Tę nieśmiertelną i jakże mądrą kwestię generała George′a S. Pattona można by zadedykować z pewnością wielu osobom świętującym i nobilitującym narodowe klęski. Jednak nie tylko dlatego Patton uważany był zawsze za jedną z najbarwniejszych postaci w historii wojskowości. Znakomity dowódca – jego pancerne kolumny zawsze były na czele wojsk sojuszniczych we wszystkich kampaniach, w których brał udział. Megaloman, fanatyk sztuki wojennej, uważający się za kolejne wcielenie najwybitniejszych generałów. Koneser kultury i sztuki, ale też gwałtownik i brutal, niewyparzona gęba. Odwiedzający i honorujący rannych żołnierzy, ale bijący złamanych wojennym stresem, który uważał za zwykłe tchórzostwo. Głośny film Franklina J. Schaffnera doskonale oddaje cechy i sprzeczności tej malowniczej postaci, pokazując zmienne koleje losów generała na tle zmagań II wojny światowej, nie tylko przedstawiając samego bohatera przez jego czyny, ale też przez to, jak widzą go inni ludzie (wcześniejszy podwładny i późniejszy przełożony Omar N. Bradley w świetnej kreacji Karla Maldena czy niemieccy generałowie, wciąż analizujący postać swego najbardziej niebezpiecznego przeciwnika). Doskonały w tytułowej roli jest George C. Scott, długo przygotowujący się do tej kreacji, dokładnie studiujący zachowania i zwyczaje słynnego generała. „Patton” to jeden z najbardziej nagradzanych filmów wojennych – w sumie 7 Oscarów, w tym za najlepszy film oraz dla samego Scotta (który zresztą nagrody nie przyjął). Najprawdopodobniej najlepszy wojenny film biograficzny – bez upiększeń, bez patosu, szczery i nieoczywisty.
Konrad Wągrowski
Jack Smight
‹Bitwa o Midway›
TytułBitwa o Midway
Tytuł oryginalnyMidway
ReżyseriaJack Smight
ZdjęciaHarry Stradling Jr.
ScenariuszDonald S. Sanford
ObsadaCharlton Heston, Henry Fonda, James Coburn, Glenn Ford, Hal Holbrook, Toshiro Mifune, Robert Mitchum, Cliff Robertson, Robert Wagner, Pat Morita, Dabney Coleman, Tom Selleck
MuzykaJohn Williams
Rok produkcji1976
Kraj produkcjiUSA
Czas projekcji132 min.
Gatunekdramat, wojenny
49. Bitwa o Midway
Bitwa o Midway, jak powszechnie wiadomo, była punktem zwrotnym wojny na Pacyfiku. W czerwcu 1942 roku niepokonana do tej pory armada japońska wyruszyła, by zająć małą wysepkę na środku oceanu. Przeciw nim, ostrzeżeni dzięki złamaniu kodów, Amerykanie wystawili wszystko, co mieli w gotowości bojowej – 3 lotniskowce. Japończycy mieli dużą przewagę sił, ale jednak zwycięstwo należało do Amerykanów – 4 wielkie lotniskowce japońskie i ciężki krążownik legły na dnie, po drugiej stronie zatonął tylko jeden amerykański lotniskowiec. „Bitwa o Midway”, mądrze łącząc zdjęcia archiwalne i wyreżyserowane, szczegółowo opowiada o przebiegu tej bitwy. Nie ma w tym filmie wielkiego aktorstwa (pomimo występów w rolach głównych i epizodach całej plejady gwiazd z Henrym Fondą, Charltonem Hestonem, Toshiro Mifune i Robertem Mitchumem), są wątki całkowicie chybione (amerykańsko-japońska historia miłosna), ale nie to jest najistotniejsze. Najważniejsze jest, że historia bitwy jest przedstawiona solidnie, rzetelnie, przejrzyście, zajmująco, trzymając w napięciu i doskonale oddając hołd bohaterom zmagań po obu stronach. Mało który film wojenny nastawiony na rekonstrukcje jakichś konkretnych historycznych walk czyni to tak dobrze. Militaryści pasjonujący się historią zmagań na Pacyfiku obecni w redakcji „Esensji” darzą ten film dużym sentymentem.
Konrad Wągrowski
Roberto Benigni
‹Życie jest piękne›
TytułŻycie jest piękne
Tytuł oryginalnyLa Vita è bella
ReżyseriaRoberto Benigni
ZdjęciaTonino Delli Colli
ScenariuszRoberto Benigni, Vincenzo Cerami
ObsadaRoberto Benigni, Nicoletta Braschi, Giustino Durano
MuzykaNicola Piovani
Rok produkcji1997
Kraj produkcjiWłochy
Dystrybutor (kino)Vision
Data premiery12 marca 1999
Czas projekcji116 min.
WWWStrona
Gatunekdramat, komedia, wojenny
48. Życie jest piękne
Rok przed premierą filmu Roberto Benigniego do kin weszła komedia „Pociąg życia” rumuńskiego reżysera Radu Mihaileanu. W niej mieszkańcy małej żydowskiej wioski dowiadują się o zbliżających się nazistach i postanawiają zorganizować fałszywy transport do obozu koncentracyjnego, który tak naprawdę ma im pozwolić uciec do Palestyny. Część mieszkańców przebiera się w niemieckie mundury i udaje nadzorujących deportację. Premiera tego filmu na świecie spowodowała falę recenzji oskarżających Mihaileanu o niesmaczne użycie motywu Holocaustu. Rok później podobne głosy powróciły, gdy do kin wchodziło „Życie jest piękne”, krytykujące Benigniego za nabijanie się z tragedii. Połączenie wojny z humorem rzeczywiście może się wydawać ryzykowne w rękach człowieka, który jeszcze cztery lata wcześniej był synem Różowej Pantery. Jednak „Życie jest piękne” to jedyny film, w którym Benigni wyszedł z siebie (tzn. ze swojego irytującego stylu grania) i wspiął się na poziom nigdy wcześniej – ani później – mu niedostępny. Na poziom pięknej, poetyckiej opowieści o zaklinaniu dramatycznej rzeczywistości w imię miłości do dziecka. Postać małego Giosué, wzruszająco zagranego przez pięcioletniego Giorgio Cantariniego, tworzy pomost między filmem Benigniego a klasykami włoskiego neorealizmu, z podobną siłą przeszywającymi widza. Oczywiście „Życie jest piękne”, podobnie jak jego poprzednicy, niejednokrotnie przechyla się w stronę lekkiego melodramatyzmu, ale druga połowa rozciąga paletę nastrojów w dużo głębsze rejony, którym daleko do zgrywy albo prowokacji. W niej nawet śmiech Benigniego nie jest już tak donośny jak na początku.
Ula Lipińska
J. Lee Thompson, Alexander Mackendrick
‹Działa Navarony›
TytułDziała Navarony
Tytuł oryginalnyThe Guns of Navarone
ReżyseriaJ. Lee Thompson, Alexander Mackendrick
ZdjęciaOswald Morris
ScenariuszCarl Foreman
ObsadaGregory Peck, David Niven, Anthony Quinn, Stanley Baker, Anthony Quayle, James Darren, Irene Papas, Gia Scala, Richard Harris
MuzykaDimitri Tiomkin
Rok produkcji1961
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas projekcji158 min.
Gatunekdramat, przygodowy, wojenny
47. Działa Navarony
„Działa Navarony” to najlepsza książka Alistaira MacLeana, ale niekoniecznie najlepszy film według jego prozy – tu palma pierwszeństwa bez wątpienia należy się „Tylko dla orłów”. Zmiany wprowadzone do wersji filmowej w porównaniu z literackim pierwowzorem nie wychodzą mu na dobre – filozofowanie bohaterów nie jest przekonujące na straceńczej misji i zwalnia tempo przygodowego filmu, a zastąpienie greckich partyzantów Loukiego i Panayisa bohaterkami kobiecymi (co pozwala na wplecenie wątku romansowego) nie ma większego logicznego sensu. Nadal jednak „Działa Navarony” w wielu elementach pozostają filmem stworzonym z rozmachem, do dziś zachwycającym wieloma sekwencjami. W pamięć zapada szczególnie doskonale zrealizowana wspinaczka południowym zboczem wyspy w czasie szaleńczego sztormu (udało się znaleźć scenerię doskonale odpowiadającą dramatycznemu opisowi MacLeana), a sama finałowa sekwencja oczekiwania na uruchomienie przez windę zapalnika bomby i wreszcie ogromna eksplozja oraz wielkie tytułowe działa spadające w otchłań weszła na zawsze do annałów kina. Nie zapomnijmy również o wyjątkowej obsadzie – Gregory Peck (idealny do roli Keitha Mallory′ego), David Niven i Anthony Quinn to największe gwiazdy tamtych lat. Jednak przede wszystkim zawsze bronić się będzie MacLeanowska historia o szaleńczej, niemającej z pozoru szans powodzenia misji małej grupki straceńców..
Konrad Wągrowski
Tadeusz Chmielewski
‹Jak rozpętałem II wojnę światową›
TytułJak rozpętałem II wojnę światową
ReżyseriaTadeusz Chmielewski
ZdjęciaJerzy Stawicki
ScenariuszTadeusz Chmielewski
ObsadaMarian Kociniak, Wirgiliusz Gryń, Wacław Kowalski, Joanna Jędryka, Emil Karewicz, Piotr Fronczewski
MuzykaJerzy Matuszkiewicz
Rok produkcji1969
Kraj produkcjiPolska
Data premiery14 kwietnia 1970
Czas projekcji236 min.
Gatunekkomedia, wojenny
46. Jak rozpętałem II wojnę światową
Nie będziemy zaprzeczać, gdy uznacie, że o obecności „Jak rozpętałem II wojnę światową” na naszej liście zadecydował sentyment. Rzeczywiście, film ten był zawsze bardzo wyczekiwaną pozycją repertuaru telewizyjnego; rzeczywiście, ekranizacja przygód kanoniera Franka Dolasa (postaci z książki Kazimierza Sławińskiego) śmieszyła przez dekady i wieloma rozwiązaniami fabularnymi śmieszy do dziś, ale nie zapominajmy o innych atutach tego filmu. Przeze wszystkim – co jest ogromną rzadkością w naszym kinie – opowiada o losach polskiego żołnierza tułacza w czasach II wojny światowej bez patosu i zadęcia, za to z humorem i zgrywą. Dowcip opiera się tu w dużej mierze na stereotypie narodowościowym – tępi i brutalni Niemcy, zdemoralizowani Francuzi, flegmatyczni Anglicy przerywający pracę na popołudniową herbatkę czy tchórzliwi i zdezorganizowani Włosi, których zmobilizować może tylko informacja o ataku na burdel. Służy jednak to narodowościowe ujęcie przede wszystkim podkreśleniu przewag Polaków. A nie ma wśród nich, jak byśmy mogli oczekiwać, jedynie odwagi i honoru, za to jest bufonada pomagająca wykaraskać się z trudnych sytuacji (jak w przypadku sławienia własnych zasług przez Franka w Jugosławii), jest też cwaniactwo i spryt, doskonale przedstawione przez kultową już grę w trzy karty. A ponieważ ten spryt, cwaniactwo i bufonada idą w parze ze szczerą chęcią patriotycznej walki o swój kraj i nieposkromioną energią do szukania armii, w której będzie można bić Niemca, Franek Dolas powinien pozostać dla Polaków prawdziwym wzorem żołnierza.
Film, w oryginale podzielony na trzy części („Ucieczka”, „Za bronią” i „Wśród swoich”) traktujemy jako dzieło jednolite, choć przyznajemy, że trzecia odsłona, skażona nieco obowiązkiem promocji czynu żołnierskiego Ludowego Wojska Polskiego, odstaje poziomem od dwóch pierwszych. Wiele scen (wspomniane „trzy karty”, próby ucieczek z obozów) i tekstów („Grzegorz Brzęczyszczykiewicz”, „– Palce! – Panzer?!”) weszły do kanonu polskiego kina, a film uczynił z Mariana Kociniaka gwiazdę komedii (uwierzycie, że wcześniej uważano go za aktora dramatycznego?). Trzeba zatem nawet wybaczyć temu obrazowi, że gdy przyjrzeć się mu od strony wojennej chronologii, logicznie kupy się nie trzyma…
Konrad Wągrowski
Terry George
‹Hotel Ruanda›
TytułHotel Ruanda
Tytuł oryginalnyHotel Rwanda
ReżyseriaTerry George
ZdjęciaRobert Fraisse
ScenariuszKeir Pearson, Terry George
ObsadaDon Cheadle, Sophie Okonedo, Nick Nolte, Joaquin Phoenix, Desmond Dube, Cara Seymour, Jean Reno
MuzykaJerry "Wonder" Duplessis, Rupert Gregson-Williams, Andrea Guerra
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiKanada, RPA, Wielka Brytania, Włochy
Dystrybutor (kino) Best Film
Data premiery4 listopada 2005
Czas projekcji121 min.
WWWStrona
Gatunekdramat, wojenny
45. Hotel Ruanda
Film, który po premierze krytycy zachodni obwołali afrykańską „Listą Schindlera”. Pomijając idiotyzm takich porównań, kojarzących się z reklamami w stylu amerykańska odpowiedź na „Lejdis”, rzeczywiście trudno nie dostrzec tematycznego podobieństwa. „Hotel Ruanda” to bowiem historia ruandyjskiego hotelarza z plemienia Hutu, który ratuje ponad 1200 osób z plemienia Tutsi przed rzezią zgotowaną przez jego pobratymców. Nominowany do trzech Oscarów obraz to jedno z niewielu na naszej liście przedstawień współczesnej wojny – tym bardziej zapada w pamięć na tle należących już do historii II wojny światowej czy wojny w Wietnamie. Bo ta wojenka „dzikusów”, prowadzona gdzieś na końcu świata, z której zdaje sobie sprawę może kilkanaście procent Europejczyków, była wyjątkowo dramatyczna: w ciągu 100 dni w 1994 roku Hutu wymordowali blisko milion Tutsi, prawie 20% populacji kraju. I to widać na ekranie – „Hotel Ruanda” nie epatuje przesadnym okrucieństwem, ale obrazy wyciąganych z domu, katowanych i szlachtowanych cywili, zwykłych ludzi, którzy dzień wcześniej prowadzili normalne życie, na długo zostają w pamięci. Zwłaszcza że fabuła podkreśla fakt zdrady i obrócenia się przeciw sobie sąsiadów, znajomych, nawet przyjaciół. Dzięki temu film, mimo iż nietrudno zarzucić mu pewną schematyczność i opieranie się na zgranym wzorcu dramatu o ludobójstwie, naprawdę robi wrażenie i trzyma w napięciu, każąc gorąco kibicować poczynaniom bohatera. Niestety, choć jako dzieło sztuki filmowej zapada na długo w pamięć, badania wykazały, że rozgłos wokół filmu nie przyniósł żadnych realnych korzyści, choćby w postaci zwiększenia wpłat na fundusze pomocowe dla Afryki. Warto jednak wierzyć, że to się zmieni, że wraz z budowaniem świadomości o strasznych rzeczach, które dzieją się na Czarnym Lądzie, mieszkańcy bogatszych krajów znajdą w sobie siłę, by pomóc Afryce. Tym bardziej warto namawiać do obejrzenia „Hotelu Ruanda”, zwłaszcza że gdzieś w tle zmagań bohatera pobrzmiewa oskarżenie sił ONZ – a więc naszych reprezentantów – o okrutną bierność…
Jakub Gałka
David O. Russell
‹Złoto pustyni›
TytułZłoto pustyni
Tytuł oryginalnyThree Kings
ReżyseriaDavid O. Russell
ZdjęciaNewton Thomas Sigel
ScenariuszDavid O. Russell
ObsadaGeorge Clooney, Mark Wahlberg, Ice Cube, Spike Jonze, Cliff Curtis, Nora Dunn, Jamie Kennedy, Saïd Taghmaoui, Mykelti Williamson, Judy Greer
MuzykaCarter Burwell
Rok produkcji1999
Kraj produkcjiUSA
Dystrybutor (kino) Warner
Data premiery26 maja 2000
Czas projekcji114 min.
WWWStrona
WWWPolska strona
Gatunekkomedia, przygodowy, wojenny
44. Złoto pustyni
Sympatyczni żołnierze z dobrej strony dezerterują, by w chaosie wojny upiec własną pieczeń i zdobyć skarb tych złych. Było? Owszem, nawet znajdziecie takie przykłady na naszej liście, ale „Złoto pustyni” jest inne. Ot, choćby dlatego, że rzecz dzieje się nie w zdruzgotanej II wojną światową Europie, a w Iraku, bohaterowie wcale nie są tacy sympatyczni, a Mark Wahlberg zalicza całkiem niezłą rolę. Owszem, rzecz zaczyna się jak lekka komedia łotrzykowska, ale stopniowo i z wyczuciem film zmienia ton. W finale okazuje się bowiem, że oglądaliśmy gorzką satyrę na chciwość, na politykę Stanów Zjednoczonych (które weszły z buciorami, nabrudziły i zabrały nogi za pas, nie sprzątając po sobie), na niesprawiedliwy los, a humor był humorem cokolwiek czarnym. To właśnie przesądziło o sukcesie, wraz z inteligentną fabułą, którą reżyser świetnie trzyma w ryzach. Zresztą i przedniej batalistyki tu nie brakuje, strzelanin oszczędnych i realistycznych, ale wciąż efektownych – nie na darmo do kręcenia zdjęć zatrudniono byłego korespondenta z Iraku, a wszelkie wybuchy kręcono tylko jedną kamerą, zamiast skakać wokół z dziesiątkiem rejestratorów, jak w pierwszym lepszym filmidle akcji. Znakomita rzecz dla tych, którzy chcą obejrzeć inteligentny film przygodowy o współczesnej wojnie.
Jakub Gałka
Rzadki przypadek realizacji wysokobudżetowego filmu o konflikcie wojennym, który nadal trwa. Polski tytuł sugeruje skojarzenie ze „Złotem dla zuchwałych” i jest to ciekawszy trop niż w tytule oryginalnym. Sytuacja wyjściowa jest podobna do starszego o 30 lat filmu Huttona: podczas wojny w Zatoce kilku żołnierzy ignoruje oficjalne rozkazy i idzie tropem rzekomego skarbu. Jednak akcja rozwija się podobnie do filmu z 1970 roku tylko do czasu. Okazuje się bowiem, że w bohaterach odzywa się nagle sumienie i zamiast wojennego kina awanturniczego otrzymujemy historię o żołnierzach, w których obudziły się wstyd i współczucie. David Russel wniósł do wysokobudżetowego filmu to, co najlepszego oferuje kino niezależne: świetne postacie, nietypowe poczucie humoru i niejednoznaczne postawy bohaterów. Nie zapomniał jednak na szczęście o tym, że kino wojenne musi być spektakularne. Wynik: obraz wojny w Zatoce, który w jest w równej mierze śmieszny, co tragiczny.
Michał Chaciński
Fiodor Bondarczuk
‹9 Kompania›
Tytuł9 Kompania
Tytuł oryginalny9 рота
ReżyseriaFiodor Bondarczuk
ZdjęciaMaksim Osadczy
ScenariuszJurij Korotkow
ObsadaFiodor Bondarczuk, Aleksei Chadov, Mikhail Evlanov, Michaił Porieczenkow
MuzykaDato Evgenidze, Iwan Burljajew
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiFinlandia, Rosja, Ukraina
Dystrybutor (kino) Monolith
Data premiery20 października 2006
Czas projekcji130 min.
WWWStrona
Gatunekdramat, wojenny
43. 9 kompania
To jedyne w naszym zestawieniu dzieło o wojnie w Afganistanie, zrealizowane przed czterema laty przez Fiodora Bondarczuka, syna Siergieja, autora „Losu człowieka”. „9 kompania” stała się jednocześnie najgłośniejszym rosyjskim filmem wojennym ostatniej dekady. I choć spotkała się z bardzo mieszanymi uczuciami weteranów z Afganistanu, widzowie i krytycy nie wybrzydzali. Obraz stał się kinowym przebojem, spadł także na niego cały grad „Złotych Orłów” (za najlepszy film, reżyserię, zdjęcia, dźwięk i muzykę). Opowiedziana w „9 kompanii” historia oparta została na faktach. Na początku 1988 roku, a więc w ostatniej fazie wojny, 9. Kompania Desantowa Armii Radzieckiej została skierowana do obrony wzgórza – trzydziestu dziewięciu żołnierzy walczyło przeciwko dwóm, może trzem setkom mudżahedinów. Po fakcie okazało się, że walka nie miała żadnego znaczenia, ponieważ wzniesienie już wcześniej straciło swoje wartość strategiczną – tyle że dowództwo zapomniało o przekazaniu tej informacji broniącym. Tak ponoć wyglądało to w rzeczywistości. A w filmie? Grupa młodych poborowych po ekspresowym przeszkoleniu zostaje wcielona do wojsk powietrzno-desantowych i skierowana do Afganistanu. Szybko otrzymuje też ważne zadanie – opanowanie i utrzymanie wzgórza numer 3234. Nie mając łączności z dowództwem, nie wiedzą o tym, że w tym samym czasie zostaje podjęta decyzja o wycofaniu wojsk radzieckich z niechętnego im kraju. Zapracowani sztabowcy kompletnie zapominają o 9. Kompanii, a do ataku na nią szykują się już oddziały afgańskich mudżahedinów i najemników z Pakistanu. Krytycy uznali „9 kompanię” za rosyjską odpowiedź na amerykańskie filmy o wojnie w Wietnamie. I się nie pomylili; Bondarczuk junior inspirował się zarówno „Plutonem” Olivera Stone’a, jak i „Ofiarami wojny” Briana De Palmy czy też nieco mniej znanym w tym zestawieniu „Hamburger Hill” Johna Irvina.
Sebastian Chosiński
Jan Sverák
‹Ciemnoniebieski świat›
TytułCiemnoniebieski świat
Tytuł oryginalnyTmavomodry svet
ReżyseriaJan Sverák
ZdjęciaVladimír Smutný
ScenariuszZdenek Sverák
ObsadaOndrej Vetchy, Krystof Hadek, Tara Fitzgerald, Charles Dance, Oldrich Kaiser
MuzykaOndrej Soukup
Rok produkcji2001
Kraj produkcjiCzechy
Gatunekwojenny
42. Ciemnoniebieski świat
Światowy sukces nagrodzonego Oscarem „Koli” pozwolił Janowi Svĕrákowi pozyskać pieniądze na kolejny projekt nie tylko od producentów czeskich, ale również angielskich i niemieckich. Wykorzystał je jak najlepiej – nie tylko z pożytkiem dla siebie, ale i dla własnego kraju. Bohaterami „Ciemnoniebieskiego świata” uczynił bowiem czeskich pilotów, którzy podczas II wojny światowej – podobnie zresztą jak Polacy ze słynnego Dywizjonu 303 – brali udział w wojnie powietrznej o Wielką Brytanię. Fabuła obrazu Svĕráka nie ogranicza się jednak tylko do tego jednego epizodu. Reżyser na przykładzie losów porucznika Františka Slámy oraz sierżanta Karela Vojtiški przedstawia niezwykle skomplikowaną i tragiczną zarazem historię wojennego pokolenia czeskich patriotów. Najpierw wiosną 1939 roku musieli oni przełknąć gorzką pigułkę kapitulacji wobec hitlerowskich Niemiec, później narażali życie, walcząc o wolność swego sojusznika, który ostatecznie w 1945 roku oddał ich ojczyznę w ręce Stalina. Sláma, jak wielu innych żołnierzy walczących na Zachodzie, wrócił po wojnie do wyzwolonej przez Sowietów Czechosłowacji, jednak zamiast chwały w rodzinnym kraju czekało go jedynie upokorzenie i więzienna cela, przeznaczona dla wrogów socjalistycznej ojczyzny. Leżąc w obozowym lazarecie, leczony przez lekarza, także więźnia, byłego esesmana, snuje swą fascynującą – miejscami wręcz tragikomiczną – opowieść o czasach pogardy, w których przyszło mu żyć. „Ciemnoniebieski świat” to obraz czerpiący pełnymi garściami z dorobku czeskiej szkoły filmowej, w którym bez problemu odnajdziemy nawiązania do twórczości Jiřiego Menzla czy Karela Kachyňi. I dowód na to, że – w przeciwieństwie do Polaków – Czesi potrafią nakręcić pozbawione patosu, ale wzruszające dzieło, opowiadające o swojej historii najnowszej.
Sebastian Chosiński
Danis Tanovic
‹Ziemia niczyja›
TytułZiemia niczyja
Tytuł oryginalnyNo Man's Land
ReżyseriaDanis Tanovic
ZdjęciaWalther van den Ende
ScenariuszDanis Tanovic
ObsadaBranko Djuric, Rene Bitorajac, Filip Sovagovic
MuzykaDanis Tanovic
Rok produkcji2001
Kraj produkcjiBelgia, Bośnia i Hercegowina, Francja, Słowenia, Wielka Brytania, Włochy
Dystrybutor (kino) Gutek Film
Data premiery30 sierpnia 2002
Czas projekcji98 min.
WWWStrona
WWWPolska strona
Gatunekdramat, komedia
41. Ziemia niczyja
Rozpisany na kilka postaci kameralny komediodramat świetnie oddaje prawdę, że na wojnie ile stron, tyle racji. Tutaj polem bitwy jest okop, a bronią: słowa. Danisowi Tanovicowi wystarczy trzech żołnierzy, dziennikarka, reprezentant ONZ i jedna mina, aby wypunktować najważniejsze absurdy wojny i bezmiar ludzkiej głupoty. Reżyser wie, o czym mówi: po szkole zaciągnął się do bośniackiej armii, a na pole walki zabrał kamerę. Chciał nią uchwyć stan ducha walczących, którzy nie byli herosami, tylko zwykłymi ludźmi, wyrwanymi z kieratu codzienności i postawionymi na linii frontu. W przeciwieństwie do Spielberga czy Coppoli on na planie miał aktorów, którzy mogli powiedzieć, jak Branko Djurić grający Čikiego: „Moja przewaga nad Tomem Hanksem i innymi facetami, którzy grają w amerykańskich filmach wojennych, polega na tym, że w odróżnieniu od nich, ja przeżyłem prawdziwą wojnę”. Mimo osobistego związku reżysera, aktorów i ekipy z przedstawioną w filmie bałkańską wojną, przesłanie „Ziemi niczyjej” bez problemu udało się rozciągnąć do rozmiarów uniwersalnych. Tanovic w mądry i prosty sposób pokazał to, co czasami ginie w huku armat, błyskach wybuchających bomb i panoramicznych ujęciach filmów zrobionych z większym budżetem, ale mniejszą inteligencją.
Ula Lipińska
• • •
Strona [«][‹] 1 z 5 [›][»]
Porozmawiaj o tym na forum (komentarzy: 5)
dodajdo
Komentarze
W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!
Dodaj komentarz
Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik: